.... I stałam tam tak wryta dopóki nie zadzwonił dzwonek . Wtedy pobiegłam szybko do klasy. Nie chciałam przecież żeby mnie zobaczyli . Na lekcji zupełnie nie mogłam się skupić patrzyłam na Kubę i na jego piękne brązowe włosy i piwne oczy. Ciągle myślałam - "Może coś jednak z tego wyjdzie "- . Wracałam do tego i wracałam tak , jakby zacięła mi się kaseta myśli .
Drrrrryyyyynn - zadzwonił dzwonek na przerwę przy tym strasznie mnie przestraszył !
Olivia chodź ! - Madzia zapraszała mnie na schody (nasze ulubione miejsce do gadania )
Ale ja pokiwałam głową, że nie chcę i poszłam w stronę Zuzy . W połowie drogi do niej coś mnie zatrzymało. Zobaczyłam jak Kuba również zmierza z nią pogadać nie chciałam im przeszkadzać . Widać było , że Zuza niechętnie rozmawia z Kubą ... jeżeli w ogóle rozmawiała. Poszłam więc jednak do Madzi
- hejoo ! - zaczęłam rozmowę
- hej - odpowiedziała dość przejętym głosem
Nie wiedziałam co się dzieje . Najpierw Zuza potem Kuba , a teraz Madzia ! Zaciągnęła mnie na plac szkolny po czym ....
Ujrzałam Kubę stojącego z tulipanami .
-Olivia ! znamy się bardzo dawna .. yyy
Uśmiechnęłam się do niego żeby nie był tak stremowany :)
- więc chciałbym ,bo będzie ten bal końcowy i ja bym chciał ... yyyy powiedzieć ci ,że ...
- TAK !! -wydarłam się
-to cudnie , nie było tak źle prawda ? - zaśmiał się i wręczył mi kwiaty
To był najwspanialszy dzień mojego życia chłopak, który przyznam się podobał mi się zaprosił mnie na bal . Popatrzyłam się na Zuzkę która stała za rogiem szkoły chciałam się do niej odezwać , ale .. spuściła głowę i wybiegła ... I już wszystko zaczęło układać się w całość .
Translate
sobota, 31 maja 2014
wtorek, 20 maja 2014
Rozdział 5 . " Zaskakujące wyznanie "
Kochani sorki , ale nie miałam jakoś czasu i przestałam mieć ochotę na pisanie . Lecz od dzisiaj posty wstawiam regularnie :) będą pojawiały się w soboty i niedziele o 18 :* :) ! <3 , a teraz zapraszam do czytania :)
Jejjj dziś są moje imieniny ! ale nie zależy mi na prezentach. Rano dostałam tulipana od mamy . Był bardzo ładny. Szybko wstawiłam go do flakonika , zabrałam cukierki i poleciałam do szkoły. Wszyscy zaśpiewali mi sto lat i zajadali moje słodkości ! Zuza przez cały czas chodziła z głową w chmurach tak , jakby wydarzyło się coś złego ,a zarazem dobrego ? :) nic z tego nie rozumiałam. Postanowiłam , że do niej pójdę.
-Hej Zuzka co tam ? - zagadałam z wyraźną miną zdziwienia
- nie ważne ! muszę już iść pa ! - powiedziała jakby bała się do mnie odezwać
Nie dałam za wygraną podbiegłam do niej i zapytałam się czy przez przypadek nie uraziłam jej . Ona pokiwała głową na znak "NIE" i odeszła. Zdałam sobie sprawę, że jeśli nie chce ze mną gadać to na siłę jej nie będę zmuszać. Chociaż zależy mi na naszej przyjaźni .
Zauważyłam, że Kuba też się ulotnił ,a przed chwilą stał koło mnie w klasie . Była przerwa więc mogliśmy sobie wychodzić . Coś mi tu śmierdzi - pomyślałam
Po szkole postanowiłam pójść z Madzią do parku. Gadałyśmy jadłyśmy lody i uczyłam Madzie jeździć na desce. Już wcześniej umiała trochę parę trików , ale chciała nauczyć się czegoś więcej . Kiedy weszłyśmy na mini mostek zapytałam się jej o co chodzi z Zuzą czemu się tak zachowywała w szkolę . Ale ona też przewróciła oczami tak, jakby się bała. Nic już nie rozumiałam z tej sytuacji .
Następnego dnia w szkolę sytuacja była bardziej napięta Kuba strzelał buraka za każdym razem kiedy dziewczyny z paczki się na niego patrzyły. Powiem szczerze , że chciało mi się śmiać z tej sytuacji pomimo iż jest moim przyjacielem. Na długiej przerwie chciałam wejść do szatni założyć buty na W-F . Zanim weszłam usłyszałam Zuzkę rozmawiającą z Kubą , kłócili się :
- nie wiem jak mam ci jeszcze pomóc !! - wykrzyknęła Zuza
- nie wiem no porozmawiaj z nią - prosi Kuba
-Kuba ale ty jesteś naszym przyjacielem musisz z nią pogadać na pewno zrozumie - Powiedziała Zuza martwiącym się tonem. W pierwszej chwili pomyślałam, że to on podmienił mi fiolki. Ale słuchałam dalej :
- niee !! znienawidzi mnie !! - odrzekł Kuba z lekkim szlochem .
- co ty gadasz ? - Zuzia próbuje pocieszyć Kubę
- Co? Ale jak ja mam powiedzieć Olivii , że ... JĄ KOCHAM !!! - wykrzykną zdenerwowany
Przez następne pięć minut coś mnie wryło w podłogę nie mogłam o niczym innym myśleć . Miałam totalny mętlik w głowie . Czy on chce być moim chłopakiem ? czy nasza przyjaźń runie ? czemu Zuza to ukrywała czy czuje coś do Kuby ? a co jak ja się w nim zakocham ? ... , a w głowie wciąż rodziły się nowe pytania .
THE END :p :)
dzięki :*
Czekam na wasze komentarze :* papa
Jejjj dziś są moje imieniny ! ale nie zależy mi na prezentach. Rano dostałam tulipana od mamy . Był bardzo ładny. Szybko wstawiłam go do flakonika , zabrałam cukierki i poleciałam do szkoły. Wszyscy zaśpiewali mi sto lat i zajadali moje słodkości ! Zuza przez cały czas chodziła z głową w chmurach tak , jakby wydarzyło się coś złego ,a zarazem dobrego ? :) nic z tego nie rozumiałam. Postanowiłam , że do niej pójdę.
-Hej Zuzka co tam ? - zagadałam z wyraźną miną zdziwienia
- nie ważne ! muszę już iść pa ! - powiedziała jakby bała się do mnie odezwać
Nie dałam za wygraną podbiegłam do niej i zapytałam się czy przez przypadek nie uraziłam jej . Ona pokiwała głową na znak "NIE" i odeszła. Zdałam sobie sprawę, że jeśli nie chce ze mną gadać to na siłę jej nie będę zmuszać. Chociaż zależy mi na naszej przyjaźni .
Zauważyłam, że Kuba też się ulotnił ,a przed chwilą stał koło mnie w klasie . Była przerwa więc mogliśmy sobie wychodzić . Coś mi tu śmierdzi - pomyślałam
Po szkole postanowiłam pójść z Madzią do parku. Gadałyśmy jadłyśmy lody i uczyłam Madzie jeździć na desce. Już wcześniej umiała trochę parę trików , ale chciała nauczyć się czegoś więcej . Kiedy weszłyśmy na mini mostek zapytałam się jej o co chodzi z Zuzą czemu się tak zachowywała w szkolę . Ale ona też przewróciła oczami tak, jakby się bała. Nic już nie rozumiałam z tej sytuacji .
Następnego dnia w szkolę sytuacja była bardziej napięta Kuba strzelał buraka za każdym razem kiedy dziewczyny z paczki się na niego patrzyły. Powiem szczerze , że chciało mi się śmiać z tej sytuacji pomimo iż jest moim przyjacielem. Na długiej przerwie chciałam wejść do szatni założyć buty na W-F . Zanim weszłam usłyszałam Zuzkę rozmawiającą z Kubą , kłócili się :
- nie wiem jak mam ci jeszcze pomóc !! - wykrzyknęła Zuza
- nie wiem no porozmawiaj z nią - prosi Kuba
-Kuba ale ty jesteś naszym przyjacielem musisz z nią pogadać na pewno zrozumie - Powiedziała Zuza martwiącym się tonem. W pierwszej chwili pomyślałam, że to on podmienił mi fiolki. Ale słuchałam dalej :
- niee !! znienawidzi mnie !! - odrzekł Kuba z lekkim szlochem .
- co ty gadasz ? - Zuzia próbuje pocieszyć Kubę
- Co? Ale jak ja mam powiedzieć Olivii , że ... JĄ KOCHAM !!! - wykrzykną zdenerwowany
Przez następne pięć minut coś mnie wryło w podłogę nie mogłam o niczym innym myśleć . Miałam totalny mętlik w głowie . Czy on chce być moim chłopakiem ? czy nasza przyjaźń runie ? czemu Zuza to ukrywała czy czuje coś do Kuby ? a co jak ja się w nim zakocham ? ... , a w głowie wciąż rodziły się nowe pytania .
THE END :p :)
dzięki :*
Czekam na wasze komentarze :* papa
piątek, 3 stycznia 2014
Rozdział 4 "Dochodzenie w sprawie wybuchu "
Halo wstawaj ! - wykrzyknęła mama. Ja otwierając oczy na łóżku szpitalnym zerwałam się i przytuliłam gorąco rodzicielkę .Mama odsuwając się odsłoniła moich przyjaciół z kwiatami i czekoladkami .Cieszyłam się a co najciekawsze przynieśli moją ulubioną pizze i wspólnie ją szamaliśmy.
Trzymaj , pamiętasz jak mieliśmy pójść na pizze , ale teraz pizza przyszła do ciebie !! - wspomnieli
Po wspólnym popołudniu przyszła kolej na panią dyrektor .
Witaj skarbie . Jak się czujesz ? - powiedziała troskliwie dosłownie w ten sam sposób co mama . Coś w tym jest !
Dobrze proszę pani, jutro już przychodzę do szkoły -odpowiedziałam
To dobrze ! - ucieszyła się pani . I poszła sobie.
****
Następnego dnia odbyło się wiadome "śledztwo" . Pani Dyrektor zwołała wszystkich na ogromny szkolny korytarz, ja stojąc w drzwiach szatni wzięłam kulę , ponieważ moja noga nie była w najlepszym stanie i doczłapałam się do nauczycielki stojącej obok tłumu ciekawych uczniów .
Drodzy moi uczniowie - powiedziała z nieufnością do nas
Jak już wiecie wydarzył się w naszej szkole drobny wypadek - próbowała kontynuować.
ykhym !!! - przypomniałam zwracając oczy w stronę nogi, że to jednak nie był mały wypadek .
Ach tak . No więc proszę uważać na tę dziewczynę i pomagać jej, a ja dowiem się jak to się stało - zakończyła .
Kiedy każdy się rozchodził...
Nie martw się to na pewno ta żmija cię tak urządziła - pocieszała mnie paczka cudownych przyjaciół
Ooo idzie tu !! - powiedział Kuba
Poczekajcie - zawiadomiłam kumpli i poszłam w stronę Amber
****
To twoja sprawka tak ?! - przypominając jej co się stało zapytałam .
O co ci chodzi pokrako !! - przewracając oczami ofuknęła mnie jakby nie wiedziała co zrobiła.
Oj już ty wierz nie udawaj głupiej niż jesteś! - odpowiedziałam na jej głupi komentarz o moim wyglądzie. Popatrzyłam się na moich przyjaciół a oni pokazali mi jak jej pocisnęłam dodatkowo motywując mnie do kłótni z Amber. W końcu zebrało się wokół nas paru ciekawskich, którzy chcieli zobaczyć co się dzieje.
Och masz rację to byłam ja TAK BARDZO MI "PRZYKRO" - powiedziała ironicznie
Słuchaj lalusiu zamiast szukać następnej ofiary zajmij się lepiej swoim IQ bo prawdopodobnie jest poniżej 0 - powiedziałam zaczerwieniając się ze złości.
O A CHY - odeszła nie wiedząc co powiedzieć .
Nagle podeszła do mnie nasza paczka i zrobiliśmy grupowy uścisk na cześć mojej przewagi nad Amber.
I co zamierzasz z tym zrobić ? - zapytał mnie Kubuś
Zupełnie nic - odpowiedziałam z ulgą przytulając przyjaciela.
****
Kilka dni później czułam się już dobrze , pani dała mi nowy tablet i wszystko wróciło do normy nawet IQ Amber nadal było poniżej 0 hehe :) Najważniejsze, że śledztwo zostało przeprowadzone.
~~~~~~
Sorki , że tak długo nie pisałam brak czasu i weny :) Zapraszam do czytania . Następny rozdział już wkrótce :)
Trzymaj , pamiętasz jak mieliśmy pójść na pizze , ale teraz pizza przyszła do ciebie !! - wspomnieli
Po wspólnym popołudniu przyszła kolej na panią dyrektor .
Witaj skarbie . Jak się czujesz ? - powiedziała troskliwie dosłownie w ten sam sposób co mama . Coś w tym jest !
Dobrze proszę pani, jutro już przychodzę do szkoły -odpowiedziałam
To dobrze ! - ucieszyła się pani . I poszła sobie.
****
Następnego dnia odbyło się wiadome "śledztwo" . Pani Dyrektor zwołała wszystkich na ogromny szkolny korytarz, ja stojąc w drzwiach szatni wzięłam kulę , ponieważ moja noga nie była w najlepszym stanie i doczłapałam się do nauczycielki stojącej obok tłumu ciekawych uczniów .
Drodzy moi uczniowie - powiedziała z nieufnością do nas
Jak już wiecie wydarzył się w naszej szkole drobny wypadek - próbowała kontynuować.
ykhym !!! - przypomniałam zwracając oczy w stronę nogi, że to jednak nie był mały wypadek .
Ach tak . No więc proszę uważać na tę dziewczynę i pomagać jej, a ja dowiem się jak to się stało - zakończyła .
Kiedy każdy się rozchodził...
Nie martw się to na pewno ta żmija cię tak urządziła - pocieszała mnie paczka cudownych przyjaciół
Ooo idzie tu !! - powiedział Kuba
Poczekajcie - zawiadomiłam kumpli i poszłam w stronę Amber
****
To twoja sprawka tak ?! - przypominając jej co się stało zapytałam .
O co ci chodzi pokrako !! - przewracając oczami ofuknęła mnie jakby nie wiedziała co zrobiła.
Oj już ty wierz nie udawaj głupiej niż jesteś! - odpowiedziałam na jej głupi komentarz o moim wyglądzie. Popatrzyłam się na moich przyjaciół a oni pokazali mi jak jej pocisnęłam dodatkowo motywując mnie do kłótni z Amber. W końcu zebrało się wokół nas paru ciekawskich, którzy chcieli zobaczyć co się dzieje.
Och masz rację to byłam ja TAK BARDZO MI "PRZYKRO" - powiedziała ironicznie
Słuchaj lalusiu zamiast szukać następnej ofiary zajmij się lepiej swoim IQ bo prawdopodobnie jest poniżej 0 - powiedziałam zaczerwieniając się ze złości.
O A CHY - odeszła nie wiedząc co powiedzieć .
Nagle podeszła do mnie nasza paczka i zrobiliśmy grupowy uścisk na cześć mojej przewagi nad Amber.
I co zamierzasz z tym zrobić ? - zapytał mnie Kubuś
Zupełnie nic - odpowiedziałam z ulgą przytulając przyjaciela.
****
Kilka dni później czułam się już dobrze , pani dała mi nowy tablet i wszystko wróciło do normy nawet IQ Amber nadal było poniżej 0 hehe :) Najważniejsze, że śledztwo zostało przeprowadzone.
~~~~~~
Sorki , że tak długo nie pisałam brak czasu i weny :) Zapraszam do czytania . Następny rozdział już wkrótce :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)