Translate

piątek, 3 stycznia 2014

Rozdział 4 "Dochodzenie w sprawie wybuchu "

Halo wstawaj ! - wykrzyknęła mama. Ja otwierając  oczy na  łóżku szpitalnym zerwałam się i przytuliłam gorąco rodzicielkę .Mama odsuwając się odsłoniła moich przyjaciół z kwiatami i czekoladkami .Cieszyłam się a co najciekawsze przynieśli moją ulubioną pizze i wspólnie ją szamaliśmy.

Trzymaj , pamiętasz jak mieliśmy pójść na pizze , ale teraz pizza przyszła do ciebie !!  - wspomnieli 

Po wspólnym popołudniu przyszła kolej na panią dyrektor . 


Witaj skarbie . Jak się czujesz ? - powiedziała troskliwie dosłownie w ten sam sposób co mama . Coś w tym jest ! 


Dobrze proszę pani, jutro już przychodzę do szkoły -odpowiedziałam 


To dobrze ! - ucieszyła się pani . I poszła sobie.


                                                                                                                                                                                                                                ****

Następnego dnia  odbyło się wiadome "śledztwo" . Pani Dyrektor zwołała wszystkich na ogromny szkolny korytarz, ja stojąc w drzwiach szatni wzięłam kulę , ponieważ moja noga nie była w najlepszym stanie i doczłapałam się do nauczycielki stojącej obok tłumu ciekawych uczniów . 


Drodzy moi uczniowie - powiedziała z nieufnością do nas  
Jak już wiecie wydarzył się w naszej szkole drobny wypadek - próbowała kontynuować. 


ykhym !!! - przypomniałam zwracając oczy w stronę nogi, że to jednak nie był mały wypadek .


Ach tak . No więc proszę uważać na tę dziewczynę i pomagać jej, a ja dowiem się jak to się stało - zakończyła .

Kiedy każdy się rozchodził...

Nie martw się to na pewno ta żmija cię tak urządziła - pocieszała mnie paczka cudownych przyjaciół 

Ooo idzie tu !! - powiedział Kuba 

Poczekajcie - zawiadomiłam kumpli i poszłam w stronę Amber 


                       ****
To twoja sprawka tak ?! - przypominając jej co się stało zapytałam .

O co ci chodzi pokrako !! - przewracając oczami ofuknęła mnie jakby nie wiedziała co zrobiła.

Oj już ty wierz nie udawaj głupiej niż jesteś! - odpowiedziałam na jej głupi komentarz o moim wyglądzie. Popatrzyłam się na moich przyjaciół a oni pokazali mi jak jej pocisnęłam dodatkowo motywując mnie do kłótni z Amber. W końcu zebrało się wokół nas paru ciekawskich, którzy chcieli zobaczyć co się dzieje.

Och masz rację to byłam ja TAK BARDZO MI "PRZYKRO" - powiedziała ironicznie 

Słuchaj lalusiu zamiast szukać następnej ofiary zajmij się lepiej swoim IQ bo prawdopodobnie jest poniżej 0 - powiedziałam zaczerwieniając się ze złości.

O A CHY - odeszła nie wiedząc co powiedzieć . 

Nagle podeszła do mnie nasza paczka i zrobiliśmy grupowy uścisk na cześć mojej przewagi nad Amber. 

I co zamierzasz z tym zrobić ? - zapytał mnie Kubuś 

Zupełnie nic - odpowiedziałam z ulgą przytulając przyjaciela.

                           ****

Kilka dni później czułam się już dobrze , pani dała mi nowy tablet i wszystko wróciło do normy nawet IQ Amber nadal było poniżej 0 hehe :) Najważniejsze, że śledztwo zostało przeprowadzone. 

                         ~~~~~~

Sorki , że tak długo nie pisałam brak czasu i weny :) Zapraszam do czytania . Następny rozdział już wkrótce :)

2 komentarze:

  1. Hmm... długo się naczekałam na kolejny rozdział ale w końcu jest ;) Czekam na kolejny ;) Zapraszam do mnie ! http://jusandpolishbeliebers.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń